Polski rząd szykuje program, który może diametralnie zmienić sposób, w jaki obywatele inwestują swoje oszczędności. Od 2026 roku mają zostać uruchomione Ogólnokrajowe Konta Inwestycyjne (OKI), oferujące zwolnienie z podatku od zysków kapitałowych do określonego limitu. Cel? Skierowanie prywatnego kapitału na rynek inwestycyjny oraz wsparcie długoterminowego wzrostu gospodarczego.
Ambitne cele i konkretne liczby
Zgodnie z rządowymi szacunkami, OKI mogą w ciągu trzech lat przyciągnąć nawet 100 miliardów złotych, co stanowi około 2,5% polskiego PKB. To nie tylko potencjalny zastrzyk kapitału dla rynku finansowego, ale także realna szansa na wzmocnienie finansowania przedsiębiorstw i projektów infrastrukturalnych.
Mechanizm ma być prosty: każdy obywatel będzie mógł inwestować w akcje, obligacje czy fundusze inwestycyjne do kwoty 100 tys. zł rocznie bez konieczności płacenia 19-procentowego podatku od zysków kapitałowych. Kwoty przekraczające ten próg zostaną objęte symboliczną daniną w wysokości 0,8–0,9%.
Harmonogram i przewidywany efekt
Program ma wystartować w drugiej połowie 2026 roku, a jego pełne efekty będą widoczne w 2027 r. W pierwszym pełnym roku działania budżet państwa zyska dodatkowo 250–300 mln zł z tytułu opłat i podatków związanych z nadwyżkami inwestycyjnymi. W dłuższym horyzoncie celem jest jednak nie fiskalny zysk, a zwiększenie udziału krajowego kapitału w rozwoju gospodarki.
Korzyści dla gospodarki i inwestorów
Mobilizacja oszczędności – program może zachęcić do aktywnego inwestowania osoby, które do tej pory trzymały środki głównie na lokatach lub w gotówce.
Wzmocnienie rynku kapitałowego – większy napływ środków na GPW i do funduszy inwestycyjnych może poprawić płynność i zwiększyć atrakcyjność polskiego rynku dla zagranicznych inwestorów.
Dywersyfikacja źródeł finansowania – przedsiębiorstwa zyskają nowy kanał pozyskiwania kapitału, niezależny od kredytów bankowych.
Potencjalne wyzwania
Eksperci zwracają uwagę, że powodzenie programu będzie zależeć od poziomu edukacji finansowej społeczeństwa. Bez odpowiedniego wsparcia w zakresie wiedzy inwestycyjnej istnieje ryzyko, że część środków trafi w ryzykowne lub nierentowne projekty. Innym zagrożeniem jest przenoszenie istniejących inwestycji do OKI, zamiast tworzenia nowego kapitału, co mogłoby ograniczyć faktyczny efekt rozwojowy.
Nowa era inwestowania?
Jeśli projekt okaże się sukcesem, Polska może dołączyć do krajów, które skutecznie wykorzystują ulgi podatkowe, by angażować obywateli w finansowanie rozwoju gospodarczego. OKI mogą stać się nie tylko narzędziem pomnażania prywatnych oszczędności, ale i fundamentem silniejszego, bardziej niezależnego rynku kapitałowego.













